piątek, 6 listopada 2026
Drogi Czytelniku,
O
ddając Ci tę książkę do lektury, winien jestem kilku słów
sprostowania. Otóż to, co trzymasz w rękach, to zbiór moich
felietonów drukowanych wcześniej na łamach lokalnej prasy,
głównie „Życie Sokołowa” i „Wieści Sokołowskich”, ale także w porta
lach internetowych i stronie www sokołowskiej biblioteki. Wszystkie
dotyczą kultury i historii, a więc i mnie. Każdy tekst jest osadzony
w moich doświadczeniach, stąd można je śmiało potraktować jako zbiór
wspomnień. Nie jest to jednak pamiętnik w ścisłym słowa znaczeniu.
Nie próbuję odtwarzać chronologicznie swojego życia. Schodzi tu ono
raczej na plan dalszy wobec wydarzeń, których po prostu byłem świad
kiem i uczestnikiem. Z tego także powodu nie ma potrzeby, a właściwie
nawet nie powinno się traktować tej książki, jako linearnej narracji.
Czytaj ją dowolnie, zacznij od którego miejsca chcesz, przeskakuj po
szczególne teksty i kiedy chcesz do nich wracaj. I tak z łatwością zauwa
żysz, że niektóre wątki (czasem obszerne), powtarzają się w różnych
rozdziałach. Trudno tego uniknąć, zwłaszcza, że te same konteksty waż
ne są dla różnych sytuacji, które stawały się głównym przedmiotem
opisu. Jest tu trochę tak jak w lustrzanym kalejdoskopie, który dzieci
przykładają do oka i obracają, by oglądać zmieniające się wzory. Niektó
Od Autora
re elementy wciąż się powtarzają, ale za każdym razem tworzy się z nich
nowy wzór.
Tak się składa, że całe swoje życie poświęciłem „pracy w kulturze”,
jak zwykło się to skrótowo określać. Była to praca ofiarna, ale i satysfak
cjonująca. Rzadko więc pobrzmiewają tu jakieś tony goryczy. Bardziej
jest to zapis entuzjazmu, który choć często był sprowadzany na ziemię,
nieustannie mi towarzyszył na różnych etapach mojej pracy. W czasie jej
wykonywania spotkałem mnóstwo świetnych ludzi, z którymi związały
mnie nie tylko więzy zawodowe, ale i koleżeńskie, a nawet przyjaciel
skie. O nich także jest ta książka, i ten pierwszy tom zebranych szkiców
im dedykuję.
Wacław Kruszewski
8 | S t r o n a
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Drogi Czytelniku, O ddając Ci tę książkę do lektury, winien jestem kilku słów sprostowania. Otóż to, co trzymasz w rękach, to zbiór moich...
-
Przejrzałem ostatnio sterty pieczołowicie zachowanych plansz dokumentujących działalność domu kultury z lat mojej aktywności w sokołowsk...
-
Jak widać moje teksty nie pasują pani do portalu Życia Sokołowa . Naiwnie sądziłem, że od zdolnej i wykształconej na katolickiej uczelni...
-
Jest w orkiestrach dętych jakaś siła Zdjęcie z archiwum Wacława Kruszewskiego Śpiewała tak m.in. na koncercie Estrady warszawskiej w Powiat...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz