poniedziałek, 16 marca 2026

 Tak było !

 Nie wiele osób dzisiaj wie ,że w lutym 1964 roku na polach i obiektach zabytkowego zespołu dworskiego generała Stanisława Trębickiego w Kurowicach Gm Sabnie filmowe małżeństwo Ewa I Czesław Petelscy  kręcili filmpt Naganiacz.  ,Polską  premierą tego filmu  z udziałem reżyserów ,aktorów i  licznej grupy statystów otwieraliśmy Powiatowy Dom Kultury w Sokołowie .Po prawdzie otwieraliśmy  bajeczne ,panoramiczne kino” Sokół” z pierwszym w  Sokołowie neonem nad portykiem obszernego budynku domu kultury. W tym wielkim obiekcie dom kultury  miał zaledwie dwa pokoje biurowe resztę zajmowały biura Wydziału Architektury i Budownictwa ,Pracownia Urbanistyczna  a także ,Zarządy Powiatowe Związku Młodzieży Wiejskiej, Ligi Obrony Kraju ,Komendy Hufca ZHP .i mieszkania pani Wandy Lenczewskiej –kierowniczki referatu Kultury i Sztuki Prezydium Powiatowej Rady Narodowej Gościliśmy wówczas w Sokołowie wszystkich niemal twórców i producentów tego mrocznego filmu opowiadającego o tragedii węgierskich Żydów-uciekinierów z Treblinki ,szukających  schronienia  w wiejskich zagrodach .i lasach .Scenariusz filmu wg powieści Romana Bratnego opisującego świąteczne polowanie na lisy i zające jakie zimą 1944 roku niemiecki starosta Sokołowa i Węgrowa  Ernest Gramss zorganizował dla hitlerowskich dygnitarzy w Kurowicach. Ewa i Cesław  Petelscy prosili władze Sokołowa o pomoc w realizacji filmu .Dyrektor Cukrowni udostępnił hotel i świetlicę .Restauracja”Podlasianka : zwiększyła i urozmaiciła swoje produkty gastronomiczne .PKS wynajął specjalny autobus dowożący statystów na plan zdjęciowy do Kurowic Mnie przypadła rola ich znalezienia oraz wypożyczenia urządzeń nagłaśniających-wzmacniaczy i głośników - za pomocą których p. Czesław kierował nagonką. i myśliwymi .W tych rolach wystąpili  mieszkańcy okolicznych wsi i członkowie koła myśliwskiego z Sokołowa na czele z  nadleśniczym Stanisławem Bąkowskim i kreującym postać Gramssa Janem Sułkowskim W czasie kręcenia scen plenerowych był srogi mróz ale prawdziwe kłopoty zaczęły się, gdy już ubrani i ucharakteryzowani statyści mający grać rolę Żydów odmówili udziału w filmie pomimo godziwego wynagrodzenia za tzw dzień zdjęciowy. Pomogły dyplomatyczne talenty pani Ewy .i gorąca herbata z prądem .Problem został rozwiązany. Ten film warto pokazywać w kinie przy każdej ważniejszej uroczystości jest on częścią naszej sokołowskiej historii .Z archiwum biblioteki zamieszczamy zdjęcia z  pracy nad filmem prosząc o więcej zdjęć oraz osobistych wspomnień z tego interesującego wydarzenia. Zamieścimy je w gazecie i ocalimy od zapomnienia. Bo nie ma pewności że za parę lat ktoś  będzie pamiętał o tym wydarzeniu.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

  Wczoraj odnalazłem w swoim archiwum dwa listy kierowane do mnie gdy pełniłem funkcję kierownika Powiatowego Domu Kultury w Sokołowie gdz...