Znałem Go gdyż całe lata pracowałem razem nad cywilizacyjnym rozwojem mieszkańców Podlasia i wschodniego Mazowsza . On w Warszawie w Ministerstwie Kultury i Sztuki ja 100 kilometrów od stolicy na wschodnich kresach Rzeczpospolitej Razem walczyliśmy z cenzurą i biurokracją ograniczającą ludzkie inicjatywy. Janusz jak niewielu ówczesnych urzędników szczebla centralnego rozumiał i wspierał kulturę na polskiej prowincji, na wsi i w małych miasteczkach.. Tam gdzie była uboga i bardzo potrzebna.. Potrafił wprowadzić do planów gospodarczych Polski budowę nowego kina w Mińsku Mazowieckim i Szkołę Muzyczną w Siedlcach. Szczególną troską otaczał program remontów zabytkowych dworów ,i pałaców a w nich organizację bibliotek ,muzeów i domów kultury Pomnikowymi dziełami Dyrektora Janusza Nowickiego pozostaną na wieki zabytkowy ratusz w Maciejowicach ocalony i zaadaptowany na muzeum T Kościuszki ,biblioteka w Węgrowie w zabytkowym domu kupców Gdańskich i Dom Pracy Twórczej Reymontówka w Chlewiskach. Jako nauczyciel z zawodu dbał o rozwój ciągłe doskonalenie kadry animatorów kultury stwarzając im szansę studiowania na uczelniach artystycznych i uniwersytetach. Przy tym wszystkim był niezwykle życzliwy na ludzkie potrzeby. W tamtych czasach których zbyt dużą rolę widziano w propagandzie kultury wielkomiejskiej Janusz dostrzegał wartości jakie wnoszą do kultury narodowej twórcy ludowi,, muzycy orkiestr OSP, członkowie amatorskich zespołów artystycznych .Takich działaczy kultury dziś nie zobaczysz i dlatego to wielka strata dla nas wszystkich ludzi myślących i społecznie wrażliwych jak śp Janusz Nowicki. Pozostanie w naszej pamięci a Jego dzieła będą pielęgnowane i wzbogacane przez następców
Oglądałem niedawno reportaż z otwarcia wystawy prac, dzieł? posła Marka Suskiego w
Sejmie RP. Wiem, mamy wolność i swobodę wypowiedzi „Każdy śpiewać może …” Przez
niemal pól wieku pracy w szeroko rozumianej kulturze miałem możliwości oglądania tysięcy
wystaw artystów zawodowych, ludowych i amatorskich. Kontemplowałem ponadczasowe
dzieła mistrzów udostępniane w Luwrze, grand Palais i Galerii Trietiakowskiej. Zawsze
chciałem dociec i zrozumieć co autor dzieła chciał nam powiedzieć, co przekazać? Tak było i
teraz po obejrzeniu w TV wystawy M. Suskiego. Chyba mam deficyt poznawczy, bo nie
mogę pojąć metafory zawartej w obrazie jak rusałka - Krystyna Pawłowicz - rzuca perły
wieprzom w postaciach morskich zwierzątek. Wystawie nadano odpowiednią rangę.
Otwarcie zaszczycił wiadomy prezes i przyjaciele artysty. I do nich zwracam się publicznie.
Co poseł artysta M. Suski chciał nam powiedzieć przez swoje dzieło? Nie od rzeczy będzie
też pytanie do organizatorów - czym epatujecie parlamentarzystów. Mam tu na myśli wystawę
malarską o katastrofie smoleńskiej w duchu komisji Macierewicza. Przyjrzyjcie się wystawie
rysunków satyrycznych śp. Andrzeja Markusza - absolwenta ASP w Krakowie i mieszkańca
Sokołowa Podlaskiego przygotowanej przez jego przyjaciół i Sokołowski Ośrodek Kultury.
Wystawa był eksponowana w Siedlcach, Mińsku Mazowieckim, Węgrowie, Sterdyni
Sokołowie Podlaskim. Album zawierający 300 rysunków - felietonów
satyrycznych autorstwa Piotra Jankowskiego możecie dostać w Sokołowskim Ośrodku
Kultury. Warto podjąć działania.
Wacław Kruszewski
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz