Byłem wczoraj na jubileuszu 60 lecia Towarzystwa
Społeczno-kulturalnego Ziemi sokołowskiej. Było uroczyście i na bogato
! Zasłużyli na to przede wszystkim wydawnictwami utrwalającymi po wsze
czasy historię naszej małej ojczyzny i Sokołowian którzy w tej
historii pozostawili trwałe ślady. Zabrakło prawdy ,chociażby
wspomnienia ,o poprzednikach Wandy Wierzchowskiej, Krysi Matysiak czy
obecnej prezes pani Barbary Mosiej. Żyję już tak długo, że pamiętam
czasy słusznie minione a w nich działalność w stowarzyszeniu Michała
Wozniaka, Eugeniusza Łukasiuka, Waldka Iwaniaka, Witka Brzozowskiego,
Mariana Stecia Henryka Rucińskiego, Henryka Domańskiego ,Jadzi
Witkowskiej i wielu ,wielu innych społeczników. Zgoda nie było w
tamtych latach tak spektakularnych wydawnictw, bo papier na nie był
ściśle reglamentowany a cenzura paraliżowała każdą inicjatywę. Ale
ukazała się pierwsza monografia Sokołowa pod red. J Kazimierskiego ,a
prof. Doroszewski rozpoczął badania nad gwarą podlaską, której
kontynuację zapewniła jego ówczesna asystentka prof. Falińska. Na
sławne spotkania z ciekawymi ludźmi w kawiarni Niespodzianka,
Eugeniusz Łukasiuk zaprosił Jana Marię Rokitę-lidera Ruchu Młodej
Polski z odległego Krakowa. Frekwencja była mizerna, bo Ci co teraz
tak głośno krzyczą „Precz z komuną „ nie byli zainteresowani” co ma do
powiedzenia przeciwnik ówczesnej władzy. Piszę sobie i muzom bo mam
taką potrzebę przywoływać prawdę o zdarzeniach w których brałem
udział. Oczywiście jest to moja prawda. Jaka jest Wasza ? Piszcie i
posyłajcie do Pracowni Dziejów Miasta naszej wspaniałej biblioteki.
Oby to nie była gówno prawda jak mawiał ks. Tischer.
Wacław Kruszewski
https://waclawkruszewski.blogs pot.com/
mail: waclawkruszewski@gmail.com
tel: 516 134 365
! Zasłużyli na to przede wszystkim wydawnictwami utrwalającymi po wsze
czasy historię naszej małej ojczyzny i Sokołowian którzy w tej
historii pozostawili trwałe ślady. Zabrakło prawdy ,chociażby
wspomnienia ,o poprzednikach Wandy Wierzchowskiej, Krysi Matysiak czy
obecnej prezes pani Barbary Mosiej. Żyję już tak długo, że pamiętam
czasy słusznie minione a w nich działalność w stowarzyszeniu Michała
Wozniaka, Eugeniusza Łukasiuka, Waldka Iwaniaka, Witka Brzozowskiego,
Mariana Stecia Henryka Rucińskiego, Henryka Domańskiego ,Jadzi
Witkowskiej i wielu ,wielu innych społeczników. Zgoda nie było w
tamtych latach tak spektakularnych wydawnictw, bo papier na nie był
ściśle reglamentowany a cenzura paraliżowała każdą inicjatywę. Ale
ukazała się pierwsza monografia Sokołowa pod red. J Kazimierskiego ,a
prof. Doroszewski rozpoczął badania nad gwarą podlaską, której
kontynuację zapewniła jego ówczesna asystentka prof. Falińska. Na
sławne spotkania z ciekawymi ludźmi w kawiarni Niespodzianka,
Eugeniusz Łukasiuk zaprosił Jana Marię Rokitę-lidera Ruchu Młodej
Polski z odległego Krakowa. Frekwencja była mizerna, bo Ci co teraz
tak głośno krzyczą „Precz z komuną „ nie byli zainteresowani” co ma do
powiedzenia przeciwnik ówczesnej władzy. Piszę sobie i muzom bo mam
taką potrzebę przywoływać prawdę o zdarzeniach w których brałem
udział. Oczywiście jest to moja prawda. Jaka jest Wasza ? Piszcie i
posyłajcie do Pracowni Dziejów Miasta naszej wspaniałej biblioteki.
Oby to nie była gówno prawda jak mawiał ks. Tischer.
Wacław Kruszewski
https://waclawkruszewski.blogs
mail: waclawkruszewski@gmail.com
tel: 516 134 365
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz